PUBLICYSTYKA

Inwestować w bezpieczeństwo

„Jak długo jestem samorządowcem, wciąż mówiło się o remoncie Mazowieckiej. Rozmawiamy o jednej z największych ulic w mieście, która od lat jest niedoinwestowana” – tak brzmiały słowa wiceprezydenta Romana Foksowicza, kiedy zadebiutował w roli prowadzącego spotkanie „O mieście bez politykowania”.

Kilka dni później wypowiedź jastrzębskiego urzędnika spotkała się ze zdecydowaną reakcją jednego z naszych Czytelników. „Ja mam pytanie, czy wiadomym było, iż podczas remontu odwodnienia zostanie zaorana nawierzchnia tej drogi? Wiadomo, że tak, panie Foksowicz!!! Więc należało od razu zabezpieczyć wykonanie tego zadania. Czy to jest za trudne? Jeśli tak, to proszę nie brać się za rządzenie!!! Czy jak pan robi remont łazienki, na przykład wymienia płytki i musi pan zdemontować WC, to pozostaje pan bez tego WC pół roku? Kto jest odpowiedzialny za ten cyrk?!” – dopytywał autor komentarza.

Ale zostawmy te rozważania na boku, przenosząc się na aleję Jana Pawła II. To zdarzenie odbiło się szerokim echem wśród mieszkańców Jastrzębia-Zdroju. 52-letnia kobieta, potrącona na pasach, została odwieziona do szpitala. Niedługo potem zmarła. Po raz kolejny przejście dla pieszych – to na wysokości Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 – zapisało się tragicznie w policyjnych statystykach. W końcu nadszedł czas, aby podjąć ważną decyzję. Na alei Jana Pawła II powstanie sygnalizacja świetlna, o czym dowiedzieliśmy się w czasie wspomnianego spotkania.  Miasto dokonało koniecznych zmian budżetowych, zabezpieczając odpowiednie środki na ten cel. Obecnie możemy cieszyć się możliwością bezpiecznego przejścia na drugą stron alei Jana Pawła II. Przynajmniej w tym miejscu.

Ale to nie jedyna inwestycja w tegorocznym budżecie, dedykowana bezpieczeństwu mieszkańców Jastrzębia-Zdroju. Mowa o wieloletnim przedsięwzięciu pod wymowną nazwą „Przebudowa skrzyżowania ulic: Al. Piłsudskiego-Graniczna-Północna”, pod którą kryje się... budowa ronda w tym miejscu. Odwieczny postulat jastrzębskich kierowców, wskazujących na trudności z włączeniem się do ruchu, szczególnie w czasie godzin szczytu.

Swoją drogą, skoro mowa o bezpieczeństwie, co dalej z Mazowiecką w tym kontekście? Przecież to już nie pierwszy raz, kiedy Czytelnicy wskazują na ryzyko pieszej przeprawy przez wspomnianą drogę. Duże natężenie ruchu, nonszalancki stosunek kierowców do pieszych, a może raczej beztroska tych ostatnich, fatalne oświetlenie. Oto idealny przepis na drogowy dramat. Przypomnijmy zapobiegliwie pewne wydarzenie. „Opierając się na relacji świadków wypadku, policjanci z drogówki ustalili, że 19-letni kierowca Opla, jadąc ulicą Mazowiecką w kierunku Łowickiej, potrącił znajdującego się na oznakowanym przejściu mężczyznę. W wyniku zdarzenia 71-letni mężczyzna z obrażeniami głowy i złamaniami kończyn trafił do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że 19-letni jastrzębianin był trzeźwy” – informuje Komenda Miejska Policji w Jastrzębiu-Zdroju. Czy przy okazji remontu ulicy Mazowieckiej, włodarze miasta pomyślą o bezpieczeństwie mieszkańców naszego miasta.

I znowu mała zmiana miejskiej scenografii. Ani chodnika, ani miejsc parkingowych... Tak pokrótce można scharakteryzować to, co od kliku lat działo się na osiedlu „Zofiówka”. Buńczuczne zapowiedzi urzędników o budowie parkingu – chodzi o teren między ośrodkiem zdrowia a budynkiem wielorodzinnym (Wodeckiego 2-4) – okazywały się obietnicami bez pokrycia. Tymczasem to właśnie ta inwestycja była argumentem przeciwko postulatom mieszkańców, domagających się remontu chodników. „W 2012 roku powstał projekt parkingu. Zaledwie rok później obiecywano nam, że inwestycja powstanie, więc nie ma sensu remontować chodników przy ośrodku zdrowia. Jednak urzędnicy szybko zmienili zdanie. Już w 2014 roku usłyszałam w magistracie, że nie ma środków na stworzenie nowych miejsc do parkowania. Teraz padają deklaracje, że parking 'może powstanie' za dwa, trzy lata” – mówiła Bogusława Marchewka, przewodnicząca Zarządu Osiedla „Zofiówka”, naszemu portalowi.  A teraz informacja „z pierwszej ręki” – bo od wiceprezydenta Romana Foksowicza – miasto zarezerwowało środki na „wykonanie jednego etapu budowy parkingu”.

Trzeba przyznać sprawiedliwie, że wymienione inwestycje to tylko początek tej inwestycyjnej litanii,zapewne najbardziej charakterystyczny, ale jednak tylko początek. Nie sposób przecież nie wspomnieć o budowie ulicy Gołębiej, przebudowie ulicy Dubielec czy nawierzchni na ulicy Wrzosowej. Dalej mamy „Żelazny szlak rowerowy”, zagospodarowanie terenu przy łaźni i wykonanie programu muzealnego, rzecz jasna, mowa o byłej kopalni „Moszczenica”, a także docieplenie budynków szkolnych. O reszcie, drodzy Czytelnicy, dowiecie się, odwiedzając regularnie nasz portal. Naprawdę warto!

fot. UM Jastrzębie-Zdrój

Damian Maj

DODAJ KOMENTARZ

KOMENTARZE