PUBLICYSTYKA

JSW: "Ni ma piniendzy!"

Reprezentatywne organizacje związkowe działające w Jastrzębskiej Spółce Węglowej krytykują osoby sprawujące nadzór nad JSW za kolejną próbę wyprowadzenia znaczących środków finansowych z firmy. Miałyby one zostać przeznaczone na projekt budowy polskiego samochodu elektrycznego. O całej sprawie pisze „Solidarność Górnicza”.

„Najpierw chciano nas uszczęśliwić zakupem akcji Polimex-Mostostal. Później naszym kosztem chciano sfinansować budowę nowego bloku energetycznego elektrowni w Ostrołęce. Kiedy załoga JSW tupnęła nogą i nie wyraziła na to zgody, to oczywiście okazało się, że żadnych takich planów nie było. A teraz okazało się, że jednak JSW ma sypnąć kasą na inne inwestycje. Auto elektryczne to nowy kierunek produkcji. Czyli nie węgiel i koks, ale elektryczne zabawki będą naszym kosztownym celem” – zauważają działacze związkowi.

Według strony społecznej część środków mających posłużyć realizacji projektu budowy samochodu elektrycznego ElectroMobility Poland SA, czyli inicjatywa czterech polskich koncernów energetycznych, przeznaczyła na promocję samej idei, przez co dzisiaj ponownie potrzebuje państwowego wsparcia.

„Przy takim szerokim strumieniu pieniędzy, które mają wypłynąć z JSW, pokaże się w portfelu dno. A przecież Spółka musi realizować swój rozwój i inwestycje. W roku 2021 kończą się gwarancje zatrudnienia. Oprócz tego czeka nas wprowadzenie nowego układu zbiorowego pracy, korzystnego finansowo dla pracownika. Co wtedy usłyszymy? 'Że ni ma piniendzy i nie będzie'?” – pytają związkowcy.

 

informacja pozyskana

DODAJ KOMENTARZ

KOMENTARZE